Simply Speaking | Kasia
20457
single,single-portfolio_page,postid-20457,ajax_fade,page_not_loaded,,wpb-js-composer js-comp-ver-4.2.2,vc_responsive
 

Kasia

ABOUT THIS PROJECT

Bonjour à tous!

Mam na imię Kasia (po francusku Catherine). Poniżej nie o mnie lecz o moich Przyjaciołach (języku, Francji i Francuzach), którzy mogą być też Waszymi.

Nauczam poplątanego języka, używanego we Francji, a także w kilku innych  krajach. Dowodem na jego poplątanie  jest pisownia np. “malheureusement” (czytaj malerezmą).  Albo nazwa miasta (i wina): Bordeaux (czytaj: bordo). Jest on metodą tortury w gimnazjach i liceach wykorzystywaną przez złośliwych nauczycieli na niczego nie spodziewających się uczniach.

Charakteryzuje się  szaloną ortografią: oprócz powszechnie znanych liter alfabetu, znajdziecie tu liczne udziwnienia, tj.: ç,  ë, î, ï, ô, û oraz, o zgrozo! litery łączone: æ i œ.

Popularny francuski wykrzyknik „Oh là là!”  w dowolnym tłumaczeniu nie znaczy nic innego, jak doskonale Wam znane  „do-re-mi-fa-sol-la-si-do!” Najdłuższe słowo? – „anticonstitutionnellement”. Wcale nie takie znów długie! Uwierzcie mi – w innych językach bywają dłuższe.

Gramatyka jest łatwa sama w sobie. Jest podmiot, orzeczenie i dopełnienie (czasem bliższe, czasem dalsze, czasem i to, i to). Niektórzy (o biedaczyska!), nie mogą zrozumieć, że najważniejszy we francuskim jest szyk zdania,  że nie można powiedzieć “un bleu papillon” lecz “un papillon bleu”. A przecież reguła jest niezwykle banalna! Po prostu jej nie ma. Odmiana czasowników? Reguły są dosyć rozsądne, problem jednak tkwi w wyjątkach. Dziesiątkach wyjątków i wyjątków wyjątków! Ale tego przecież można się szybciutko nauczyć, nieprawdaż?

Nie łudźcie się jednak! Francuski wcale taki doskonały nie jest. Znajdziecie w nim np. rodzajniki ściągnięte, albo czasowniki ułomne. Ha!

Jednak największym cudem tegoż języka jest jego melodyjność i dźwięczność zachwycająca zmysły. Nic piękniejszego od twórczości Baudelaire’a czy Verlaine’a. Co z tego, że niezrozumiała… ale za to jak brzmi! A propos zmysłów. Czyż wszystko co kojarzy się z La Douce France, kuchnią, sztuką, modą i innymi (hm hm) nie porusza zmysłów? Wszystkich zmysłów!

A Francuz? Któż to taki? To człowieczek pedałujący na swoim starym rowerze, z bagietką na bagażniku, w koszulce w prążki i berecie na głowie. Bywa arogancki i zimny. Będzie zrzędził na system i kryzys gospodarczy, oj będzie. Ale, gdy turysta zapyta go o zdanie na temat kraju, to będzie przekonywał o jego nieskazitelności. Wszak to patriota!

A wynalazki made in France? Znacie je z pewnością: majonez, gilotyna, strajki, TGV, 35 godzinny tydzień pracy  i wiele, wiele innych.

Co kraj to obyczaj. I masa stereotypów. I mnóstwo ciekawostek. I wiedza o ludziach, ich tradycjach, ich życiu…. Nie dowiesz się tego, jeśli nie zechcesz uczyć się francuskiego. I pamiętaj! Komunikacja w obcym języku, to nie gramatyka, to nie ortografia, to nie sztywna poprawność lecz mówienie. Nawet jeśli trochę nieporadne, dla Francuza będziesz bożyszczem, będzie bił Ci pokłon z wdzięczności, że znasz język Molièra. Ot co! Zapraszam do Simply Speaking na naukę tegoż wspaniałego i wcale nie tak trudnego języka! My łamiemy stereotypy!

CATEGORY:
Francuski